Nic nie rozumiesz? Nie ma problemu! Kliknij tutaj i czytaj po polsku

Today's outfit

15 marca
                                 Cześć! :-) Dziś nie podzielę się z wami żadnym przepisem - ostatnio opublikowałam ich tak wiele, że myślę, że powinno wystarczyć na pewien czas. Zamiast tego chciałabym wam zaprezentować mój dzisiejszy niebieski strój z nowymi sneakersami. Pomimo koszuli - całość nie miała nic wspólnego z elegancją. :-)
                                         
 *Hi! :-) Today I'm not gonna share with you any recipe - lately I posted so many of them that I think it's enough for a while. Instead of that I want to show you my today's blue outfit with my new sneakers. Even that I wore a shirt - the whole outfit was far from elegance. :-)

Koszula/ Shirt - Reserved
Bokserka/ Vest top - H&M
Jeansy/ Jeans - Lee 
Buty/ Shoes - Nike 
Arafatka/ Keiffiyeh - from Egypt
 Nie tylko nie opublikowałam żadnego przepisu, ale też postanowiłam w ogóle nic nie gotować. Więc kupiłam sushi. :-)
*Not only I didn't post any of my recipe, but I decided to not cook today at all. So I bought sushi. :-)
A jak wam minął dzień? :-) /*And how was your day? :-)

13 komentarzy:

  1. Te fotki na niebieskich ścianach wyszły korzystniej. Smerfnie :)
    Sushi fuuuujiiii, heh
    DZIĘKUJEMY CI za dotychczasowe przepisy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak można nie lubić sushi? :))

      Usuń
    2. ja tez nie lubie sushi:P fajnie wygladasz:)

      Usuń
    3. Może wyjaśnię: w ustach ryba bywa obślizgła lub ma konsystencje papki a w zapachu jest tak intensywna, że podbija. Normalny filet rybny w panierce lubię, ale takiego łososia czy sushi to mnie podbija od momentu zjedzenia do momentu wydalenia tego, heh ;) i przykładowo placki do tortilli, takie same śmierdzą jak jakaś skarpeta ale w połączeniu z dodatkami są ok, a że jesteśmy ludźmi i każdy z nas jest inny, tak też mamy inaczej wyczulone kubki smakowe. Ja uwielbiam kuchnię indyjską i włoską mmmmmmmmmmmmmm... Chociaż jako radę: nie polecam brać dania z najostrzejszym sosem indyjskim bo tak wypala gębę, że kompletnie nie czuć smaku potrawy(nic a nic), czuć tylko tą ostrość heh ;)

      Usuń
  2. Hahaha, dziś też miałam na sobie koszulę, tylko że w kratę :)

    Sushi jadłam raz w życiu, podczas pobytu w Stanach i smakowało mi jak mydło. Na pewien czas się zraziłam co do niego, ale w te wakacje jestem gotowa poznać go od nowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha, widzę to nieszczęsne nigiri :D. Cała reszta... och, zjadłabym!
    Wbrew pozorom jest tam nuta elegancji i wyglądasz bardzo ładnie :).

    OdpowiedzUsuń
  4. I like your blog!
    lets follow each other maybe? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie, pierwsze zdjęcia sugerowałyby, że będzie elegancko, a wcale nie jest :) fajnie, bo wygodnie :)

    Pozdrawiam,
    A.
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem co się zmieniło, ale jakąś inną masz na tych zdj twarz, ładniejszą. Choć zawsze masz śliczną:)!
    I boski "secik" :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Naszyjnik z imieniem chyba już zawsze będzie kojarzył mi się z Seksem w wielkim mieście ;) Ale cała stylizacja mi się z nim jednak nie kojarzy :) Powiem tak : outfit na wiosenny spacer- wymarzony :)
    http://tumblrworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mmmmmm sushi :))) nigdy mi się nie znudzi :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam sushi! aż mi ślinka pociekła;)

    OdpowiedzUsuń
  10. you have a very stylish outfit! you have a good taste!!)) Taylor Swift Albums

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.