Nic nie rozumiesz? Nie ma problemu! Kliknij tutaj i czytaj po polsku

Today's outfit

05 kwietnia
 Ostatnio poranki są (znowu!) pochmurne i deszczowe - co działa na mnie usypiająco. Nawet zdjęcia zrobione podczas takiej pogody są ciemne i nudne. Inne, które również zrobiłam blisko wody okazały się być o niebo lepsze - słoneczne z pięknymi refleksami na jeziorze.
Ale ponieważ nie było mi śpieszno do wychodzenia na zewnątrz, miałam dużo czasu na trochę ćwiczeń i zjedzenie odpowiedniego śniadania (ponownie mój ulubiony Parfait). 
A za chwilę wyruszam w trasę od Seelow po Berlin w ramach zakupów i pozałatwiania kilku spraw. :-)

*Lately mornings are (again!) cloudy and rainy - and that makes me feel so sleepy. Even pictures taken while this weird weather are dark and boring. My other pictures near the water was way better - they were sunny with beautiful reflections on the lake. 
But because I wasn't too keen on going outside, I had a lot of time to exercise a little bit and eat a proper breakfast (again my favourite Parfait). 
And soon I'm going to Seelow and then Berlin for shopping. :-)
 
 Nie tak dawno temu nosiłam niemal wyłącznie jeansy i t-shirty. Ok, chwila. Nadal je noszę. ale staram się przemienić moją garderobę na - jak mówi moja mama - bardziej ,,dziewczęcą". 
A ze względu na to, że nie czuję się na tyle pewnie by nosić przedziwne kombinacje ubrań typu: fioletowa sukienka, zielona kurtka i żółta czapka - co zdaje się być niesamowicie popularnym zjawiskiem na ulicach w ostatnim czasie - zdecydowałam się nałożyć bardziej neutralne kolory takie jak beż, biel i szarość.

 *Not so long time ago I was wearing only jeans and t-shirts. Ok, wait. I still wear them. But I'm trying to change my wardrobe into - like my mum says - more ,,girlish". 
So because I'm not so confident about wearing fancy clothes like a mix of violet dress, green jacket and a yellow hat - which seems to be incredibly popular lately on the streets - I decided to wear more neutral colors like beige, white and gray. 
 Płaszczyk/ Coat - SH
Spodnie/ Trousers - Promod
Torba/ Bag - New Look 
Buty/ Shoes - Deichmann 
 Ale jedna rzecz się nigdy nie zmieni - nie znoszę wysokich obcasów. Nie znalazłam jeszcze żadnej pary na tyle wygodnej, by nosić je dłużej niż tylko na imprezę. / 
 *But the one thing is never gonna change - I hate high heels. I haven't found any pair confortable enough to wear them for a longer time than just for a party.




A tak przy okazji - macie jakieś plany na Wielkanoc? Jakieś rodzinne wyjazdy? :-) /
 *By the way - do you have any Easter plans? Any family trips? :-)

7 komentarzy:

  1. Nice bag and shoes :)

    http://feelpeonyblossom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajnie ! Wiedziałam, że ta torba będzie prezentowała się rewelacyjnie !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej, ojej, ojej. Będziesz w Berlinie i mi nie powiedziałaś!

    OdpowiedzUsuń
  4. I really like your blog and this post! You are so pretty :)
    Going to read your old posts now!

    xx
    come check out mine?
    http://vt-chance.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna torebka !

    pozdrawiam,
    Klaudia B.

    OdpowiedzUsuń
  6. lovely pictures. i m in england for my easter :)
    Love Lois xxx

    http://lisforlois.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.