Nic nie rozumiesz? Nie ma problemu! Kliknij tutaj i czytaj po polsku

Unpublished

11 sierpnia
 
Zwykle publikuję mniej niż połowę zrobionych zdjęć. Jest ku temu wiele powodów. Pierwszym z nich jest to, że zwykle wybieram zdjęcia z dobrą jakością, a czasem zdarza się tak, że te robione w pośpiechu nie przypominają idealnych fotografii z magazynów. Drugim jest to, że staram się nie publikować zdjęć z rodziną, przyjaciółmi i chłopakiem - a to właśnie oni figurują na większości (zwłaszcza na tych z uroczystości, czy imprez). Trzecim powodem jest fakt, że w czasie sesji robię około 100 zdjęć (lub ponad), a po przeróbce i edycji zostaje ich zaledwie kilka. Zdarza się. 
Raz też usłyszałam ciekawe zdanie, że dobry fotograf zwykle robi ok. 10 niesamowitych zdjęć w przeciągu roku, i muszę się z tym zgodzić. Ponieważ prosto jest włączyć aparat i wcisnąć spust, ale jednocześnie ciężko jest uwiecznić na nich prawdziwe emocje i oddać odpowiedni klimat. :-) 
 
I usually post less than a half of the pictures I took. There are many reasons for that. The first one is that I usually choose pictures with good quality, and sometimes it happens that pictures taken in a hurry, don't look like the ones from the magazines. The second thing is that I'm trying not to publish photos with my family, friends and boyfriend - and most of them are with them (especially from the events or parties). And the third reason is during the photo session (I mean the real one, not just the regular pics) I take about 100 (or more) photos, and after photomanipulation and editing there are only a few left. And it happens. Once I heard a nice sentence, that a good photographer usually takes about 10 magnificent pictures during the year and I must say that I agree with this. Because it's easy to turn on the camera take pictures, but yet it's hard to capture real emotions on them. :-)
 
Dziś jednak zdecydowałam się odejść od swojej reguły i przedstawiam kilka nie przerobionych i nie publikowanych wcześniej zdjęć (kilka z sesji).
 
*Today I decided to not follow my rule, and here are a few unedited and unpublished photos (a few from photo-sessions).
 
Sesja ze sztyletami i shurikenem - efekty po obróbce możecie zobaczyć: TUTAJ.
Znajdziecie tam także jedno zdjęcie z graffiti.
 
It was a session with daggers and shuriken - see how it looks after photomanipulation: HERE
You can find there also one picture with graffiti. 
 
Użyłam także jednego zdjęcia ze sztyletami by stworzyć inne, inspirowane filmem ,,Harry Potter" - TUTAJ
I also used one picture with daggers to create a picture inspired by ,,Harry Potter" movies - HERE
 
I jak tu nie kochać wsi, gdy są tam te śliczne, małe kaczki? :-) /
 How to not love countryside with those beautiful, small ducks? :-)
 
Zdjęć z graffiti użyłam także, by wyjaśnić, jak zmienić tło w PS - TUTAJ.
I also used graffiti pictures to explain how to change background in PS - HERE
 
Luwr, Paryż. / Louvre Museum, Paris.



Ten post został wygenerowany automatycznie. Na wszystkie komentarze i e-maile odpowiem po powrocie z Grecji. Całusy./
 *This post was generated automatically - I'll reply on all the comments and e-mails after I get back home from Greece. Kisses.

5 komentarzy:

  1. Nom ciekawe masz te pomysły!:D Jak dla mnie super.;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co najczęściej kupujesz w Starbucksie?

    OdpowiedzUsuń
  3. That baby duck is so cute! ♥

    From Finland, with <3,
    curiousnoora.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nigdy nie byłam w Starbucksie xD szkoda, że w Nova Park nie ma,zamiast tych "podrobionych" kafejek :/

    OdpowiedzUsuń

  5. I love ur blog..I'm following u now on Google Friend Connect and bloglovin.

    Hope we can follow each other.
    xoxo,
    gabrielletaduran.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.