Nic nie rozumiesz? Nie ma problemu! Kliknij tutaj i czytaj po polsku

Tattoed photo-shots

07 sierpnia
Hej wszystkim! W ostatnim wirze wyjazdów zabrakło mi jednej rzeczy, a mianowicie - mojego aparatu. Złośliwość rzeczy martwych ma to do siebie, że przedmioty postanawiają zawieść w najmniej odpowiednim momencie i tak też stało się z AF w moim obiektywie. Do lustrzanki jestem już tak przyzwyczajona, że od razu poczułam, że coś jest nie tak - silnik autofokusa obiektywu chodził inaczej, niż zwykle. Perspektywa zakupu nowego odrobinę mnie przeraziła, ale na szczęście po jednym dniu naprawy i uboższa o kilka stów, odebrałam już moje sprawne cacko. :-) Od razu zabrałam się za tzw. ,,odświeżenie obiektywu" i zrobiłam kilka testowych zdjęć. Nie byłabym sobą, gdybym nie nadała zwykłym portretom odrobiny charakteru. Poszłam za ciosem i nadałam im specyficzny klimat tworząc nic innego jak... tatuaże!
Zazwyczaj moje zdjęcia przepełnione są kolorami i refleksami światła, więc muszę stwierdzić, że to była miła odmiana. A wy co myślicie o tej małej sesji? 


Hi everybody! Lately my life was full of trips, but there was one thing missing in it- my DSLR camera. Sometimes it happens that things are failing us in the worst possible moments, so that's what happened with my AF in the lens. I got so used to it that I immediately felt that something was wrong - the autofocus engine was working different than usual. The vision of buying a whole new lens scared me a bit, but fortunately it took one day and a few houndreads and I got it back fixed. :-) Right a way I wanted to check it out, so I made a few ,,test" shots. I wouldn't be myself if I just let them be in the normal way- I wanted to make them look better - darker and more interesting by creating... tattoos! Usually my photos are full of colours with rays of light, so I must say it was good to make something different. And what do you think of my tiny photo session? :-)

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.