Nic nie rozumiesz? Nie ma problemu! Kliknij tutaj i czytaj po polsku

Scent of autumn

27 września
Cześć! Teraz, gdy już lato powoli odchodzi w niepamięć, powoli musimy przestawić się na jesienny tryb życia. Słońce zachodzi znacznie szybciej, dni są krótsze i ciemniejsze. Ja już przeprosiłam się z zimowym kubkiem z bałwankiem, więc powoli przygotowuję się także na wieczory z herbatą i dobrą książką. Jednak coś, co cieszy mnie bardziej niż deszcz za oknem, to zapach jesieni. Da się go wyczuć zwłaszcza w czasie wieczornych treningów biegowych - nad polami w okolicy unosi się mgła, a w powietrzu da się wyczuć specyficzny chłód. Jesień w tym roku pachnie też jak pigwa, z której moja mama zrobiła domowy dżem. :-)
Ostatnie letnio-jesienne klimaty udało nam się uchwycić z Tomaszem w czasie naszej wiankowej sesji. Dlatego też dziś dzielę się z wami kilkoma wcześniej nie publikowanymi ujęciami. 
A wy podzielcie się ze mną w komentarzach - czym dla was pachnie jesień? :-) 


English translation: Hi! Now when the summertime is almost over, we need to learn how to switch our daily routine into autumn mode. Sun is setting much sooner than usually, days are shorter and darker. I already got familiar with my wintery mug with snowman, so I'm preparing myself for cozy winters with tea and good book. But there is something that makes me more happy than just the rain outside the window - it's the scent of autumn. You can feel it especially during evening running workouts - in my area there's a fog floating over the fields, and the air feels cold in a specific way. Autumn this year smells also like a quince that my mum used for making homemade jam. :-)
And the last summery-autumny feelings that was saved on my pictures, were the one taken with Tomasz during our photo session on the fields. That is why today I am sharing with you a few unpublished before photos.
And you can share with me in the comments - how autumn smells for you? :-)


Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.