Christmas market in Graz

07:15

 Może zabrzmi to śmiesznie, ale od kiedy byłam dzieckiem, zawsze wiedziałam, że czas świąt jest wyjątkowy. Może to przez piękne, miejskie dekoracje lub też przez śnieg. Pomimo tego, że z upływem lat prawie zapomnieliśmy czym jest prawdziwa zima, przypomniałam sobie o niej gdy mieszkałam w Szwecji i mogłam nacieszyć oczy wszystkimi pięknymi, czerwonymi domkami z ozdobami w kształcie gwiazd. Jedną z nich przywiozłam do Polski, by zawsze przypominała mi o ,,szwedzkości" w czasie świąt. 
Większość z was kojarzy film ,,Home Alone 2" i scenę, w której Kevin McCallister ląduje w
 Nowym Yorku, jednocześnie będąc pod ogromnym wrażeniem największej choinki. Cóż, to całkiem jak ja. I pomimo, że jeszcze nie udało mi się odwiedzić Ameryki - wiem, że moja reakcja byłaby taka sama. 
Zatem w tym roku, zaczynając od mniejszych planów, chciałam zobaczyć niemieckie i austriackie markety świąteczne. Co mogę powiedzieć o tym w Graz? 

*English: Maybe it's a silly thing, but since I was a child, I always knew that christmas time is unusual. Mostly because of the beautiful city lights and decorations, but also because of the snow. Even though with years passing by, we almost forgot what real winter means, I managed to remind myself while living in Sweden and enjoying all those amazing red houses with star-shaped ornaments. One of those famous stars I brought to Poland, so it could always bring a bit of Swedishness during every christmas.
Many of you remember well the "Home Alone 2" movie when Kevin McCallister ends up in New York, and he's amazed by the biggest christmas tree. Well, that's totally me. And even though I never managed to visit America yet - I already know that I would have definitely same reaction.
So this year I started with smaller goals and wanted to see German and Austrian christmas markets. What can I say about the one in Graz?

 Miasto wita nas... odwróconymi do góry nogami choinkami wraz z lampkami. Niecodzienna, ale urokliwa ozdoba prowadzi nas do głównego placu. Oczywiście miasto oferuje liczne świąteczne markety, ale to właśnie ten przy ratuszu jest tym najważniejszym. 

The city welcomes us with... upside down christmas trees with lights. Unusual, but cute decoration leads us to the main square. Of course the city offers many other christmas markets, but the one in front of the city hall is the most important.
 Co można tam znaleźć? Przede wszystkim ogrom słodyczy! R. od razu zaprowadził mnie do jego ulubionego stoiska z czymś, co nazwał ,,drzewnym ciastem" - po niemiecku baumkuchen. Było to ciasto drożdżowe nawijane na drewniane rolki i wypiekane, a później obtaczane w smakowym cukrze, w cynamonie i innych dodatkach. Dopiero po chwili przypomniałam sobie, że już gdzieś widziałam takie ciasta - są to bowiem kołacze.
Oprócz nich nie mogło zabraknąć moich ulubionych gorących kasztanów jadalnych, jak i różnorodnych słodkich orzechów i pierniczków. Zewsząd można było poczuć zapach grzanego wina i ponczu (także w wersji bezalkoholowej dla dzieci). Wypróbowaliśmy grzane wino z amaretto oraz migdałowe - pyszne!

What you can find there? Most of all, candies! R. brought me to his favorite store with something that he called as ,,tree cake" (baumkuchen in German). It was a dough rolled on the wooden sticks and baked, and then rolled with flavoured sugar, cinnamon and other toppings. After a while I reminded myself that I saw it somewhere - and it's called "kołacz" in Polish (known as Slavic ceremonial bread, mostly served on weddings back in time). 
Except of them, we couldn't miss my favorite hot, edible chestnuts, and different kinds of sweet nuts and gingerbreads. Everywhere you could feel the smell of hot wine and punch (also in alcohol-free version for kids). We tried out hot wine with amaretto and one with almond flavour - delicious!
 Kolejne stoisko świąteczne.
Another christmas market.
 Małe uliczki w centrum miasta były pięknie udekorowane. Pojawił się też czerwony dywan.
Small streets in the town were beautifully decorated. There was also a red carpet.
 W centrum miasta pojawiła się także ogromna choinka. Jak widać, markety ustawione były wokół niej. A spacerując w okolicy można było podziwiać wieżę zegarową widoczną na wzgórzu w oddali. To, co podobało mi się najbardziej, to swoisty górski klimat, który tam panował. Można było znaleźć tam też ciekawe ozdoby i rękodzieło, a same chatki przystrojone były z wielką starannością. Przypomina mi to trochę wizytę w Polskich górach, gdy jeszcze za czasów gimnazjum zatrzymaliśmy się ze szkołą w miejscu zwanym hotel karpacz. Pamiętam wszystkie regionalne uroki i zauważyłam, że te w Graz były do nich podobne .

In the city centre there was an enormous christmas tree. As you can see, the markets were set around it. And while taking a stroll in the neighborhood you could admire the clock tower visible on the hill in the background. What I like the most was the mountain-atmosphere, that you could feel in there. All of the nice decorations and hand-crafts, as well as the cabins itself were bedecked carefully. That reminded me a little bit of Polish mountain side that I remembered as a kid. Graz looked quite similar to it.
 Ratusz podświetlony był kolorowymi iluminacjami. 
The city hall was backlit by colorful illuminations.
 
A oto widok z drogi na wieżę zegarową - market widziany z góry. Muszę przyznać, że Graz tamtego dnia zrobiło na mnie ogromne wrażenie i jedyne, czego brakowało to śniegu, który wpasowałby się w atmosferę. 

And that's the view from the way up to the clocktower - market seen from the top. I must say that Graz made a great impression on me that day, and the only thing that could be possibly missing then was snow, which would fit perfectly into the christmas atmosphere.
 Spędzaliście kiedyś świąteczny czas w jakimś wyjątkowym miejscu? /
Have you ever spent the christmas time in some kind of unique place?

You Might Also Like

0 komentarze