Nic nie rozumiesz? Nie ma problemu! Kliknij tutaj i czytaj po polsku

Life lately by @TheDailyWonders Instagram

17 maja
Cześć! Choć nigdy nie narzekam na brak zajęć, mam wrażenie, że to właśnie z nadejściem wiosny moje życie znów nabrało rozpędu. Zakończenie studiów magisterskich to czas, w którym nakłada się na siebie wiele obowiązków. I choć zazwyczaj udaje mi się zorganizować swój podróżniczy czas na tyle dobrze, by napisanie pracy nie stanowiło problemu, to przychodzi taki moment, w którym trzeba na pewien czas odłożyć wojaże i ze spokojną głową dopilnować swoich spraw. Jeszcze nie tak dawno siedziałam z laptopem w Austrii, pisząc ostatni rozdział pracy i niecierpliwiłam się, by móc znów zwiedzać piękne miejsca. Teraz zaś staram się poukładać jakoś swoje pomysły odnośnie tego, co i gdzie będę robić w przyszłości. Zapowiada się więc, że kolejne miesiące będą dość intensywne, ale póki to nastąpi, staram się podejść do wszystkiego ze spokojem - choć nie zawsze jest to łatwe. :-)






beginning of spring my life gained some new speed. Finishing of master's studies is a time of many duties pending to be finished. And luckily usually I manage to organize my time of journeys good enough to make it possible for me to write my thesis without any problems. But there's a moment in which you need that you have to stop travelling for a while to be able to take care of your business with a calm head. Not so long time ago I was sitting with my laptop in Austria, writting the last chapter and feeling impatient to be able to sightsee beautiful places. Now I'm trying to categorize my ideas about where and what I will be doing in the future. It seems like the following months are going to be quite intense, but before it happens, I'm trying to take everything calmly, even though it's not always easy. :-)
 Ostatnie miesiące były naprawdę pełne szczęścia i podróży. Nigdy nie myślałam, że będę w stanie to powiedzieć, ale mój kalendarz był pełen każdego miesiąca i mogłam latać do Austrii i spędzać tam 1-2 tygodnie za każdym razem. Nie mogłabym także zapomnieć o lutym, gdy udało nam się zorganizować ponowne spotkanie z Marion w Paryżu. Nasza radość w Disneylandzie to coś, co zawsze będę mieć w sercu. Oglądałam także zmieniające się pory roku i podziwiałam śnieg w Alpach, jak i kwitnące drzewa w Styrii. Jednym z moich największych podróżniczych marzeń było też zobaczenie Hallstatt, które do tej pory znałam tylko ze zdjęć w Google i wkrótce podzielę się z wami moją relacją z podróży.

The last months were truly full of happiness and travels. I never thought I would be able to say that, but my schedule was full each month and I got to fly to Austria and spend there 1-2 weeks each time. I couldn't also forget about the great travel in February, where we managed to make a small reunion in Paris with Marion. Our happiness in Disneyland is something I will always keep in my heart. 
I watched seasons go by and admired snow in Alps, as well as blooming trees in Styria. One of my biggest travel dreams for now was seeing Hallstatt, which I only knew from Google pictures and I will be happy to share my travel diary with you soon.
Małpia góra (Affenberg w Austrii) to coś, co także musiało znaleźć się na mojej liście. Uwielbiam małpy i zawsze chciałam zobaczyć je w środowisku najbardziej zbliżonym do naturalnego. Tam latały sobie wolno i przemykały między naszymi nogami. A jedna z nich także miała na imię Magda. :-))
Nadejście wiosny to także doskonała okazja na aktywność i powrót do częstszego biegania ze znajomymi, jak i odświeżenia obiektywu i próbie stworzenia czegoś nowego (jak moje eksperymenty z podwójną ekspozycją).

Monkey hill (Affenberg in Austria) is something that also has to be on my list. I adore monkeys and I always wanted to see them in the environment as close to natural as possible. There they were running free and sneaking close to our legs. One of them was also named Magda. :-))
Beginning of spring is also a good time to come back to good schedule of more frequent running with friends and refreshing my lens and trying to make something new (as my experiments with double exposure).

Zdarza się też, że ciekawe miejsca ma się na wyciągnięcie ręki, jak w przypadku naszej wycieczki wzdłuż morskiego wybrzeża ze współlokatorami.

It also happens that interesting places are in a reach of your hand, as in the case of our travel through the sea coast with my flatmates.
Czas w Graz jest dla mnie cenny. Nawet pomimo tego, że siłuję się z językiem (Duolingo jest moim zbawcą), staram się poczuć się z nim bardziej komfortowo. Zaczynam zawsze od bezpiecznej bazy i pytam ludzi, czy znają angielski, ale często dodaję, że spróbuję powiedzieć coś po niemiecku. Zabawne pomyłki także mają miejsce, jak wtedy gdy chciałam powiedzieć, że jest mi zimno, a zamiast tego nazwałam się zimną osobą... :-) Moje językowe frustracje znikają jednak szybko, gdy jestem nagradzana śniadaniem na balkonie z moim ulubionym widokiem w mieście - na góry!

The time in Graz is precious for me. Even though I still struggle with the language (Duolingo is my saviour), I try to feel more and more comfortable with it. Although I always make the safe base with asking if people speak English, I often add that I will try to say something in German. Funny mistakes are also happening, like when I wanted to say that I'm feeling cold, but instead I called myself a cold person... :-) My language frustrations are disappearing fast when I am rewarded with the breakfast on the balcony with my favorite view in this city - on the mountains!
Wylatując z Berlina i mając na sobie zimową kurtkę nie spodziewałam się jednak, że wiosna zawita do Austrii tak szybko. Nie miałam jednak nic przeciwko miłej zmianie z kurtki na krótki rękaw.

While having a flight from Berlin and wearing a winter jacket I didn't expect spring to come so soon to Austria. However I didn't mind to change it to a short sleeve.
Czy są tu jeszcze jacyś studenci zmierzający się z magisterką? :-)
Are here any students fighting currently with their master's thesis?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.