Nic nie rozumiesz? Nie ma problemu! Kliknij tutaj i czytaj po polsku

Green Graz

22 czerwca
Czy jest coś lepszego, niż rozpoczynające się lato i korona z kwiatów? Okazuje się, że Graz ma trochę sekretów do odkrycia i jeden z nich znajduje się w okolicznym parku, który skrywa magiczną krainę. Jest tam staw otoczony małym lasem, pływają tam kaczki, a w drodze do domu zauważyłam milion stokrotek. W czasie dni takich jak te, mam przeczucie, że wszystko układa się dokładnie tak, jak powinno. Po prostu cieszenie się momentem i oddychanie swieżym powietrzem - to jest to. Czasem potrzeba naładować nasze życiowe baterie w czasie zwykłych spacerów i zrozumieć, że nasze zmartwienia są tylko chwilowe.
Jakiś czas temu miałam wrażenie, że żaden z moich planów nie wychodzi i wszystko zdaje się być trudniejsze, niż zawsze. Czy to brzmi znajomo? Ale ze wsparciem najbliższych udało mi się utrzymać mój punkt widzenia jako: ,,przetrwać do końca semestru i wszystko będzie w porządku!". I to naprawdę zadziałało. Pomimo tego, że może to zabrzmieć dziwacznie, nie warto martwić się o rzeczy, na które nie mamy już wpływu. Czasem skupienie się tylko na pozytywach nie jest możliwe, ale to by znaczyło, że żyjemy w bańce. Najważniejsze to traktować wszystko jako lekcję i po prostu iść do przodu!
Czas mija szybciej, niż się wydaje i wydaje się, jakby było to wczoraj, gdy zaczęłam ostatni rok studiów magisterskich i podyplomowych, a teraz wszystko jest na linii mety. Martwiłam się jak szalona, gdy musiałam zdać akademicki IELTS, a gdy otrzymałam wynik pocztą, cóż, czuję się dumna! Z głową do góry cieszę się na kolejne (pozytywne!) rozdziały w moim życiu, wiedząc że tak czy siak, wszystko skończy się dobrze.
A dla was mam kilka niesamowicie zielonych ujęć ze spaceru w Graz. 

*English: Is there anything better than a summer feeling with a flower crown? It turns out that Graz has some beautiful secrets to discover and one of those is a park in the neighborhood which hides a wonderland inside. There's a pond surrounded by a forest-looking nature, ducks are swimming there freely and we've spoted million of daisies on the way back. During the days like these I have a feeling that everything works as it should. Simply enjoying the moment and breathing the fresh air around us. Sometimes it's needed to just load our life batteries by simple walks and understand that our worries are just temporary. 
Recently I had a feeling that all my plans couldn't work out and everything seemed harder than usual. Does it sound familiar to you? But with the support of the closest ones I've managed to keep my attitude as: ,,survive until the end of semester and it will be fine!". And guess what, it actually worked. Even though it may sound ridiculous, it's not worth worrying about the things that we can't affect anymore. Sometimes keeping the focus on the positives isn't possible, and that would mean we're living in the bubble. But the most important is to see everything as a lesson and just keep on going!
The time passes quicker than expected and it feels like yesterday when I started my last year of master's and my weekend studies, and right now everything is on the finish line. I worried like crazy when I had to pass my academic IELTS certificate, and now I've received my results by post and well, I feel proud! Keeping my head up high, I'm looking forward for the next (positive!) chapters of my life, knowing that all in all, everything always turns out good.
And for you I have a few amazingly green shots from our walk.
A jakie wy macie samopoczucia pod koniec semstru?
What are your feelings in the end of the semester?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.